Monthly Archives: Lipiec 2017

LEKTURACJE: Kilt, munro i rowery – recenzja książki „Ciumkowie w szkocką kratkę” Pawła Beręsewicza

ciumkowie-w-szkocka-krate-w-iext43241703Co powiecie tym razem na zagraniczne wojaże? Wraz z rodzinką Ciumków wybierzemy się na rowerową wyprawę do Szkocji. Weźcie ze sobą namiot, preparat „antykomarowy” i dobry humor. Dowiecie się kim był Rob Roy, jaki jest najwyższy szczyt Wielkiej Brytanii i po co łososiom drabina.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

SAMCE ALFA – felieton Iwony Banach

peacock-188328_1920Samce alfa – wiecie, kto to taki? Postanowiłam się przyjrzeć temu zjawisku i jakoś je ogarnąć, bo o ile w życiu takich spotykam rzadko, to w internecie, aż od nich się roi. Skąd się biorą te dziwaczne typy?

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

NIEZWYKŁA PRZYJAŹŃ – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

taj20Przyjaźń to wspaniałe uczucie, którego definicję w prosty sposób podaje Słownik Języka Polskiego: „bliskie, serdeczne stosunki z kimś oparte na wzajemnej życzliwości, szczerości, zaufaniu, możliwości liczenia na kogoś w każdej sytuacji”, ale w rzeczywistości trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czym właściwie jest przyjaźń. Każdy człowiek odczuwa i rozumie inaczej to szlachetne uczucie, o którym w życiu, w literaturze, w piosenkach powiedziano już niemal wszystko. Ja jednak dzisiaj opowiem o innej przyjaźni. O przyjaźni człowieka i słonia takiej, co to… na śmierć i życie.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

WRÓBEL, CO OĆWIERKAŁ SĄSIADÓW, PAN POETA – recenzja

wrobelCo nowego dla najmłodszych czytelników?  A może trochę ornitologii z przymrużeniem oka? Wróble wydają się takie poczciwe i sympatyczne, a tu na okładce widać jakiegoś rozgniewanego osobnika!
Za pomocą humorystycznych scenek z ptasiego świata autor obnażył ludzką przywarę, jaką jest skłonność do narzekania.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

ŻÓŁTA TABLETKA, Anna Sakowicz – recenzja

575611-352x500Oto znakomite lekarstwo bez recepty! Żółtą tabletkę, po której poczujecie tęsknotę, śmiech, żal, sarkazm, trochę codziennej grozy i smutek przemijania, poleca Iwona Banach. Z farmaceutą konsultować już nie potrzeba!

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

JESTEM LOKALNĄ PATRIOTKĄ – rozmowa z Beatą Sarnowską o pasji pisania i rozwiązywania zagadek kryminalnych

????????????????????????????????????Zadebiutowała opowiadaniem kryminalnym, ale szerszemu gronu czytelników dała się poznać jako autorka książek dla dzieci, w których  wykorzystuje motywy questingu,  wiedzę o lokalnych zabytkach i muzeach oraz  detektywistyczne zagadki. Bliski jej sercu jest Olsztyn, a syn pomaga jej w tworzeniu nowych fabuł. Zapraszamy na spotkanie z Beatą Sarnowską, autorką m.in. Tajemnicy zaginionej kotki.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

LEKTURACJE: Katalizator chichotu, czyli „Lilka i spółka” Magdaleny Witkiewicz

489446-352x500W czwartym odcinku „Lekturacji”  opuszczamy region warmińsko-mazurski, mijamy po drodze zamki krzyżackie i kierujemy się nad morze, a konkretnie do Jastarni, gdzie spędzają wakacje bohaterowie książki  Lilka i spółka Magdaleny Witkiewicz. Tym razem nie zamierzamy nic zwiedzać, ale będziemy się świetnie bawić i odwiedzimy fokarium na Helu.  Zachęcamy także do sięgnięcia po audiobooki, niezawodne w podróży!

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Aaa kochasie dwa… – felieton Iwony Banach

smartphone-703385_1920W życiu nie wszystko zawsze jest jak należy, a już sprawiedliwości w nim nie ma wcale. Jedni mają wszystko, drudzy nic. Tak bywa i nie ma co się z tego powodu obrażać na cały świat, choć są sytuacje, które denerwują bardziej niż inne…

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

MIASTO TYSIĄCA LAMPIONÓW – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

lampiony1Kiedy po kilkunastodniowej podróży po Wietnamie dotarłam w końcu na planowany odpoczynek do Hoi An nie miałam zbyt radosnej miny. Deszcz padał od kilku dni i nic nie zwiastowało poprawy pogody. W perspektywie było więc trzydniowe siedzenie w hotelu, co nie nastrajało mnie optymistycznie, zwłaszcza, że słyszałam na temat tego miasta wiele pochlebnych słów i bardzo chciałam Hoi An zobaczyć na własne oczy.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

CZEKOLADA Z SOLĄ MORSKĄ, recenzja powieści „Między niebem a Lou” Lorraine Fouchet

miedzy_niebem_correct01Niedawno w sklepie na półce ze słodyczami widziałam gorzką czekoladę z solą morską. Nie skusiłam się na ten rarytas, ale pomyślałam, że właśnie ten smak idealnie pasowałby do Między niebem a Lou, francuskiej powieści, w której słychać szum morza, dźwięk saksofonu i bicie serc. Powieści pięknej, jednocześnie lekkiej i trudnej, pełnej emocji, wytrawnej jak szampan, wybornej jak gorzka czekolada…

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+