FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Śladami Bergman i Bogarta Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

Pierwsza noc pod gołym niebem - Dwoje na gigancie, Agata Mańczyk Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Milion smutnych atomów, Jagoda Wochlik Czytaj dalej »

WYDAWNICZA OSOBLIWOŚĆ :

NIEWIDZIALNE WIĘZIENIE, Adrian Prościak Czytaj dalej »

LETNE PRZEPSY:

Jak upiec sernik i nie rozpuścić się w kuchni z upału Czytaj dalej »

 

AUTOBUSOWE REFLEKSJE OKOŁOLITERACKIE – felieton Iwony Banach

bus-1868507_1920Jadę ostatnio autobusem miejskim i słyszę jak dwie panie zastanawiają się nad tym, co kupić młodej matce, do której jedna z nich ma się wkrótce wybrać. Wybór wcale nie taki prosty jak się okazuje, a na dodatek, jak wiadomo, ma być niedrogo.

– Coś dla dziecka i coś dla matki  – stwierdza jedna z nich – dla dziecka kup jakieś chusteczki antybakteryjne czy coś…

– Antybakteryjne? Oszalałaś, ona jest waginką! Waginą, waginką coś w tym rodzaju… Coś od wagi!

–  A, weganką? No ale dziecko chyba myje?

– A ja wiem? A ja wiem, co oni z tymi dziećmi robią? Tyle się teraz słyszy! Może kupię jej książkę tej…. – tu pada nazwisko – modna jest.

– Czyś ty oszalała?! Przecież to totalne beztalencie! Grafomania! Sama słyszałam!  Kup jej lepiej jakąś  o rozwoju duchowym!

– Nie no co ty, o duchach? Młodej matce?

– No w sumie masz rację, to może taką jakąś bardziej na czasie. Nowy kryminał. Dużo teraz..

– Żeby jej się koszmary śniły?

– To o wiesz jakimś dworku, coś na wsi, piękne tereny, las, świerszcze…

– Kleszcze! Żadnych kleszczy!

– Nie no, bez kleszczy, ale z miłością!

– Miłość ma, przecież ma chłopaka! Takie książki są niebezpieczne, tu łzy bzy, hyc, hyc, tu jakieś romantyczne wzniesienia, pagórki, czy jak, a potem zdrada! Nie chcesz żeby go zdradzała?

– No nie, coś ty?! To może coś innego?

– Tylko co?

– Nową Iksińską?

– To beztalencie. To przecież dla debili … Szmira. Co prawda znana szmira, ale kto to wydaje i po co?

I tak panie od bakterii i „waginizmu” przeszły do polityki wydawniczej, niestety nie było mi dane usłyszeć więcej, bo musiałam wysiadać, ale temat bardzo mnie zaintrygował.

Nie zapytałam tej pani o wykształcenie, ale nie wyglądała mi na więcej niż dwadzieścia lat, więc profesorem polonistyki z pewnością nie była, ale nawet gdyby… Skąd ona tak natychmiast wiedziała, która pisarka to beztalencie, która to szmira?

No właśnie. Łatwo się ocenia innych, ale czy warto? Czy mamy kompetencje by skreślać tego, czy owego pisarza, aktora, jakiegoś innego artystę ot tak?

Na pisarza składają się trzy czynniki: tekst, wydawnictwo i czytelnicy, ale tylko czytelnicy „en masse”, że tak się po francusku wyrażę, są kompetentni, by oceniać i oceniają nie słowem, a właśnie czytaniem, jeżeli czytają, znaczy, że pisarz pisze dobrze…

A kultura?

Kultura się obroni. Pisania człowiek też się uczy. Nie spotkałam jeszcze kogoś, kto swoją pierwszą powieść wydał noworodkiem będąc,  a czytałam o wielu, którzy z powieści na powieść byli coraz lepsi…

Geniusz to dar, który się rozwija wraz z życiem i doświadczeniem i może nie każdy ma talent, ale kto go ma?

Wiecie, co pisał Mark Twain o Jane Austen?

„Za każdym razem, kiedy czytam Dumę i uprzedzenie” mam ochotę wykopać ją (z grobu) i walić ją w czaszkę jej własnymi kośćmi.” (http://booklips.pl/zestawienia/pisarze-krytykuja-pisarzy-czyli-25-slynnych-literackich-cytatow/)

Oboje ich kocham i podziwiam… Oboje byli utalentowani… Więc co? Jak?

Pisarze powinni pisać, wydawcy wydawać, czytelnicy czytać, resztę zweryfikuje historia, czasem nawet historia literatury!

 Iwona Banach
materiał chroniony prawem autorskim

bus-1868507_1920

[Źródło: pixabay.com/autor:Pexels]

Iwona BanachIwona Banach jest tłumaczką, nauczycielką, mamą dorosłej niepełnosprawnej dziewczynki, pożeraczką książek, szydełkoholiczką i straszną bałaganiarą. Interesuje ją dosłownie wszystko (no, może poza ekonomią i motoryzacją). Szczególnie kreatywna bywa w kuchni, choć rodzina twierdzi, że do jej obiadów zamiast solniczki należałoby dołączać gaśnicę (występujący w powieści pikantny sataraż nauczył ją przyrządzać tata). Nie jest aż tak roztargniona jak Regi, jedna z bohaterek, ale potrafiłaby schować masło do piekarnika, a kota do lodówki (gdyby nie to, że koty to zwierzęta przytomne i głośno protestują). Ta arcysympatyczna i pogodna osoba jest autorką książek Pokonać strach, Chwast, Pocałunek Fauna, Szczęśliwy pech, Lokator do wynajęcia, Czarci krąg, Maski zła oraz tłumaczką: Lilith, Zielone piekło, Za drzwiami, Koniec jest moim początkiem, Mistycy i magowie Tybetu, Migdał, Rzeźnik, Florencka gra, Syn Człowieczy. Otrzymała wyróżnienie w konkursie Twój Styl – Dzienniki Kobiet oraz wyróżnienie w konkursie Najważniejsze jest Niewidoczne dla oczu – za powieść Pokonać strach, pierwszą nagrodę w konkursie wydawnictwa Nasza Księgarnia za powieść Szczęśliwy pech.
Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>