FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Tajemnicze miasto w peruwiańskich Andach Czytaj dalej »

OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI

NAPARSTKOMANIA - o swojej pasji opowiada Agnieszka Wiechucka Czytaj dalej »

A DZISIAJ NAPISZĘ WAM ...:

BEBECH - felieton Iwony Banach Czytaj dalej »

LEKTURACJE :

Podróże literackie. Recenzje najciekawszych książek na wakacje dla dzieci Czytaj dalej »

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

GŁOŚNIEJ NIŻ ŚNIEG, STEFAN HERTMANS – recenzja Czytaj dalej »

PRZEPISY ŻYCIA I PASJI:

WARIACJA NA TEMAT OGÓRKA - przepisy na przetwory z ogórka Czytaj dalej »

ZDROWIE:

ABC bezpiecznego opalania Czytaj dalej »

WAKACJE:

Wakacyjna frajda przy ognisku, czyli zabaw się w surwiwal Czytaj dalej »

PORADY:

Pourlopowy kryzys odporności - jak go pokonać Czytaj dalej »

TRUDNE SPRAWY:

Gdy on wyjeżdża bez ciebie... Czytaj dalej »

 

PERŁA Z ROSYJSKĄ DUSZĄ – pierwsza w mediach recenzja nowej powieści Mariki Krajniewskiej „BIAŁE NOCE”

 aaaRECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Drodzy Czytelnicy. Już po raz drugi nasz magazyn ma przyjemność zaprezentować  Wam powieść pióra Mariki Krajniewskiej. Po znakomitym Schronisku, które zostało naszą Książką Roku 2015, przyszła pora na Białe noce. To piękna i smutna opowieść o trudnych relacjach, poważnych decyzjach i o miłości. Skondensowana proza kipi od emocji. Przekonałam się o tym osobiście, czytając tę powieść jeszcze przed oddaniem do druku – polecam, Agnieszka Grabowska.

PATRONAT-LOGO

„Wydaje mi się, że lepsze jest niedopowiedzenie niż nadmierny słowotok” – powiedziała Marika Krajniewska w wywiadzie udzielonym magazynowi Życie i Pasje  w ubiegłym roku. Charakterystyczną cechą jej prozy jest oszczędność: minimum słów, maksimum treści, wysokie natężenie emocji. Najnowsza powieść Białe noce nie odbiega od tego wzorca.

Pisarka, dziennikarka, tłumaczka, reżyserka i scenarzystka, założycielka wydawnictwa i Fundacji Papierowy Motyl, krótko mówiąc kobieta  przedsiębiorcza i utalentowana, Marika Krajniewska rozwija literackie skrzydła. Tym razem przedstawia losy bohaterów pochodzących z dwóch miast, wywodzących się z dwóch kultur, w tym rodzinnego Petersburga. Opowiada o trudnych relacjach, o odpowiedzialności, o podejmowaniu decyzji, znacząco wpływających na życie. I nieważne, czy chodzi o Rosjan, Polaków, czy jakąkolwiek inną narodowość. Chodzi o istotę człowieczeństwa.

Skromna okładka książki z prostą grafiką nie należy do tych, po które sięga się od razu. Zapewniam jednak, że warto. Nie wszystko złoto, co się świeci. Natomiast nieciekawe z pozoru opakowanie skrywa wewnątrz perłę. Jeśli dodam, że to perła z rosyjską duszą, to chyba nie trzeba większej zachęty.

Kiedy w grę wchodzi miłość do tej samej kobiety, relacje między braćmi już nigdy nie będą takie same. Konflikt, nawet stłumiony, mocno wciśnięty w kąt duszy, tli się i sprawia ból. W jednym z listów bohater Białych nocy wyznaje: „Moja wojna jest głucha. Nie słucha nic, a nic. Tylko się szczerzy i odbija jej się moimi niegdyś podjętymi decyzjami. To ta wojna, moja własna, jest najstraszniejsza. A ty jesteś w tej wojnie wrogiem, brat.”

Życie napisało Sierioży i Aleksandrowi okrutny scenariusz, wystawiło ich na ciężką próbę, zmusiło do balansowania na krawędzi między prawdą a kłamstwem, życiem i śmiercią, do zapłacenia wysokiej ceny. Czy cel uświęca środki? To pytanie nurtuje czytelnika, stopniowo poznającego losy młodych mężczyzn z Petersburga i polskiej studentki Oli. Podejmowane przez nich decyzje, konsekwencje tych wyborów, ich przeżycia, doświadczenia, rozterki dają do myślenia. Nieraz wprost przeszywają do szpiku kości.

Powieści o miłości, tęsknocie i poświęceniu z wojną w tle jest wiele, ale nikt nie potrafi tak subtelnie i sugestywnie opowiadać jak Marika Krajniewska. W jej skondensowanej, oszczędnej prozie aż kipi od emocji. Białe noce są nasycone treścią po brzegi, a ich lektura to czysta przyjemność.

Opisując np. spacer ulicą w zimie, zapach bzu, czy scenę przy kuchennym stole autorka czyni to mistrzowsko, z wyczuciem, precyzją, doskonale ważąc słowa. Portrety psychologiczne szkicuje zaostrzonym ołówkiem, zostawiając czytelnikowi dużo miejsca na refleksje, pytania i wnioski.

Ta niewielkich rozmiarów powieść wywiera mocne wrażenie, wgryza się w serce, długo pozostaje w pamięci.

Polecam miłośnikom dobrej psychologicznej prozy,
Agnieszka Grabowska

materiał chroniony prawem autorskim

aaa

 

PREMIERA: 14 listopada 2016 r.

Wydawnictwo Papierowy Motyl

ISBN: 978-83-65615-04-6

Stron: 167

 

AGAAgnieszka Grabowska – absolwentka
filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. Po ośmiu godzinach spędzonych zawodowo w zupełnie innej dziedzinie – zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

 

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

One Response to PERŁA Z ROSYJSKĄ DUSZĄ – pierwsza w mediach recenzja nowej powieści Mariki Krajniewskiej „BIAŁE NOCE”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>