WYWIAD:

WYWIAD:

Gimnastyka mózgu smyka - czyli w królestwie szachowym Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

Setki fotoreportaży z różnych zakątków kraju i ze świata Czytaj dalej »

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

Wybierz spośród ogromnego katalogu książkę dla siebie Czytaj dalej »

PORADY

PORADY

Znajdziecie tutaj naprawdę wiele praktycznych i ciekawych porad Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

POCZYTAJ MI NA UCHO

Audiobook - jaki wybrać? Sto kilkadziesiąt propozycji! Wybierz i słuchaj. Czytaj dalej »

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

Kilkadziesiąt tytułów książek polecanych przez naszych ekspertów Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

LISTA NIEOBECNOŚCI, Michał Paweł Urbaniak - jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych powieści tego roku Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Druga strona mocy, Joanna Jax Czytaj dalej »

 

ŻYCIE JAK POKER I GORZKA CZEKOLADA….- recenzja powieści “Melanżeria” A. K. Majewskiej

Hits: 1581

melanzeria-390Z twórczością Anny Klary Majewskiej już miałam przyjemność się zetknąć. Jej powieści obyczajowe Rok na Majorce oraz Powrót na Majorkę – iskrzące się humorem, trochę z przymrużeniem oka traktujące o życiu, ale jednocześnie bardzo prawdziwe, przyjazne i swojskie – stanowią idealny antydepresant, bawią, odprężają, poprawiają samopoczucie. Według mnie mają w sobie coś z klimatu Dziennika Bridget Jones, ale nie silą się na bycie jego polskim odpowiednikiem.
Nie czułam najmniejszych oporów, by sięgnąć po najnowszą książkę tej autorki. Nie zawiodłam się, choć muszę przyznać, że tym razem mamy do czynienia z nieco inną prozą, nadal napisaną z lekkością, ale o znacznie cięższym ładunku.

wielka-litera-logoTego dnia, gdy wyjęłam Melanżerię ze skrzynki pocztowej, chciałam tylko przeczytać kilka stron, spróbować jak “smakuje”, o czym będzie. Zanim się zorientowałam, byłam już kilkadziesiąt stron dalej i jeszcze tego samego dnia, a właściwie już nocą, pochłonęłam resztę. Do ostatniej kropki. Niełatwo o niej teraz pisać, by zbyt wiele nie wyjawić.

Powieść opowiada o przyjaźni trojga młodych ludzi, których ścieżki przecięły w się w Warszawie lat 90. XX w. Wydawało się, że mogą podbić świat, ale los z nimi gra w pokera… raz im daje, raz zabiera… Kto zyska, a kto straci najwięcej? Życie jest doprawdy nieprzewidywalne.

Tomasz jest gejem, bon vivantem, lekkoduchem, lalusiem przywykłym do luksusów. Kilka lat spędził we Włoszech jako utrzymanek. Swoją miłość życia poznał w dość niefortunnych okolicznościach. Razem ze swoim cygańskim adonisem –  Brajanem prowadził firmę organizującą “eventy”, potem otworzył restaurację. Kasa, ostre imprezy, blichtr – to był jego świat.
Iza z szarej myszki z “Whitestocku” zmieniła się w ambitną korposzczurzycę w firmie kosmetycznej. Pieniądze i kariera nie wyleczyły jednak jej samotności i kompleksów. W dorosłym życiu ciągle ukrywała się za pozorami, nie potrafiąc walczyć o własne szczęście.
Anita – już jako dziecko dyplomatów miała wszystko co chciała, uważała, że wszystko jej się należy, czerpała pełnymi garściami. Wyszła za mąż dla pieniędzy, liczyły się dla niej lans, kasa, wpadła w używki i romanse. Ta bogata egoistka potrafiła jednak zmobilizować się i zorganizować pomoc dla przyjaciela.

Ta trójka wiodła dość beztroskie, imprezowe życie, nastąpił jednak moment, gdy przyszło im zmierzyć się z poważnym problemem, podjąć decyzje, ponieść konsekwencje.

W grze towarzyskiej melanżeria uczestnicy wykonują wylosowane polecenia, tracą lub zachowują punkty, zwycięzca zostaje gwiazdą imprezy, a pozostali spełniają jego zachcianki. Kto wyszedł zwycięsko z powieściowej rozgrywki, czyja gwiazda świeciła odbitym blaskiem? Na to pytanie wcale nie tak prosto odpowiedzieć.

Fabuła obejmuje dwa plany czasowe. Teraźniejszość, czyli okres od kwietnia do lipca 2015 roku, kiedy jedna z postaci przebywa w szpitalu, poznajemy dzięki komunikacji sms-owej prowadzonej głównie między Izą a Tomkiem. W krótkich wiadomościach dowiadujemy się o etapach choroby, diagnozie, dylematach uczuciowych bohaterów. Te sms-y nie są zredagowane “na gładko”. Przeciwnie, są chropowate, pisane stylem potocznym, zawierają literówki, błędy, skróty, brakuje polskich znaków, czasem spacji między wyrazami. Kiedy nadawca ma problemy z ręką, ze wzrokiem, teksty stają się bełkotliwe. Te sms-y są jakby “żywcem” wycięte z ekranów komórek, prawdziwe, naturalne. Sprawdziły się w tej fabule znakomicie.

Przeszłość ukazana jest za pomocą migających jak w kalejdoskopie wybranych obrazków z dzieciństwa bohaterów oraz epizodów z ich młodości i dorosłego życia – aż po czasy “bieżące”, czyli zdarzenia z 2015 r. To już klasyczna narracja.
Całość wieńczy smutny epilog.

Emocje buzują. Autorka opowiedziała niezwykle prawdopodobną historię i nakreśliła bardzo realistyczne postaci. Choć trudno pochwalać ich postępowanie, to jednak nie można odmówić im współczucia. Takich jak oni jest wśród nas wielu.

“Może ta nieprawdziwa historia wydarzyła się naprawdę. A może to prawdziwa historia, która wydarzyła się na niby” –  twierdzi przekornie autorka, we wstępie powieści. Zbudowała ją z tego, co widziała, słyszała, przeżyła i zmyśliła. Wyszła z tego proza mocno zakorzeniona w życiu, wciągająca jak jedzenie orzeszków, budząca wiele emocji, gorzka jak czekolada z dużą zawartością procentową kakao. Smakowała mi bardzo.

Melanżerię A. K. Majewskiej umieszczę na półce obok Nie lubię kotów K. Zyskowskiej-Ignaciak. Obie powieści do siebie pasują. Są dobre, mocne, do bólu prawdziwe, śmiało obnażają współczesną społeczność i ostro punktują kondycję pokolenia trzydziesto- i czterdziestoparolatków, dla których życiowa gra zmierza do kwestii “pobite gary” (w nawiązaniu do książki Znaki szczególne P. Wilk), albowiem nie udźwignęli ciężaru, jaki wzięli na swe barki, rozczarowali się rzeczywistością, która skrzeczy, zgubili się w labiryncie pozorów i przyjmowanych masek.

Warto się odważyć na lekturę nowej powieści Anny Klary Majewskiej, pamiętając, że to już coś zupełnie innego niż tamte urocze “Majorki”, a także o tym, że czyta się jednym tchem, więc trzeba sobie zarezerwować spokojny czas.

Polecam, Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawem autorskim

melanzeria-390

PREMIERA : 12.10.2016

Tytuł: Melanżeria
Autor: Anna Klara Majewska
Wydawnictwo: Wielka Litera
Liczba stron: 254
ISBN: 978-83-8032-116-8

AGAAgnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. Po ośmiu godzinach spędzonych zawodowo w zupełnie innej dziedzinie – zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

(Visited 1581 times, 1 visits today)

One Response to ŻYCIE JAK POKER I GORZKA CZEKOLADA….- recenzja powieści “Melanżeria” A. K. Majewskiej

  1. […] [PRZECZYTAJ TAKŻE: „Życie jak poker i gorzka czekolada – recenzja powieści „Melanżeria” Anny…] […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share
Close