FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Śladami Bergman i Bogarta Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

Pierwsza noc pod gołym niebem - Dwoje na gigancie, Agata Mańczyk Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Milion smutnych atomów, Jagoda Wochlik Czytaj dalej »

WYDAWNICZA OSOBLIWOŚĆ :

NIEWIDZIALNE WIĘZIENIE, Adrian Prościak Czytaj dalej »

LETNE PRZEPSY:

Jak upiec sernik i nie rozpuścić się w kuchni z upału Czytaj dalej »

 

SEANS NA KANAPIE, ODC. 17 – “SzczęścieDziękujęProszęWięcej” (reż. J. Radnor)

7422705-3Brak spacji w tytule jest celowy i zgodny z oryginałem. Mam nadzieję, że już ten zabieg przyciągnie Waszą uwagę i zechcecie bliżej zapoznać się z tym filmem – niepozornym, mało znanym, a wartym obejrzenia. Zróbcie sobie kawę, herbatę, rozsiądźcie się wygodnie. Zapraszam do Nowego Jorku…

Już nie pamiętam, jak to się stało, że trafiłam na film SzczęścieDziękujęProszęWięcej. To był przypadkowy, ale udany wybór. Tytuł skojarzył mi się z Happy-Go-Lucky, który kiedyś przypadł mi do gustu.
Tym razem akcja dzieje się w Nowym Jorku, a fabuła opowiada losy trójki młodych ludzi.

Sam, w tej roli reżyser Josh Radnor, jest początkującym pisarzem, który ciągle czeka na swoją zawodową szansę. Żyje samotnie, nie potrafi stworzyć stałego związku. Pewnego dnia podejmuje się opieki nad małym, smutnym chłopcem, zagubionym w metrze. Rasheen daje się poznać jako uzdolniony rysownik, a przy okazji – odmienia życie Sama. Literat poznaje też piękną kobietę: Mississipi (Kate Mara) pracuje w barze i występuje jako piosenkarka. Czy budzące się uczucie rozkwitnie? Przekonacie się oglądając film.

Przyjaciółka Sama, Annie (Malin Akerman) – swoje zmagania z chorobą ukrywa pod zjawiskowymi, kolorowymi strojami, chciałaby kochać i być kochana, ale zbudowała wokół siebie coś w rodzaju pancerza. Adoruje ją pewien prawnik, kolega z pracy. Annie broni się przed uczuciem. Dopiero on przekonuje ją, że czasem trzeba zamknąć oczy, by zobaczyć to, co najważniejsze….

Trzeci wątek to historia Mary Catherine i jej chłopaka Charliego. On chce wyjechać do Los Angeles i tam rozwinąć skrzydła, ona uważa, że tylko tu, w Nowym Jorku jest ich dom. Trochę potrwa, zanim zrozumieją swoje uczucia i podejmą decyzję.

[Źródło: filmweb.pl]

[Źródło: filmweb.pl]

Wszystkich bohaterów łączy to, że czują się zagubieni, samotni, potrzebują jakiegoś bodźca, aby otworzyć się na miłość, aby dać się uszczęśliwić. Bronią się przed uczuciami, przed szczęściem, jakie mają w zasięgu ręki i na które zasługują, ale – no właśnie – nie przyjmują tego do wiadomości. Bo tak naprawdę trudno jest oswoić się z poczuciem szczęścia, uświadomić je sobie, przyjąć, podziękować, a co dopiero – prosić o więcej…

Ten film w prosty i mądry sposób przekazuje życiowe prawdy, nie ma w nim nic wydumanego, przekoloryzowanego. Taka kameralna, spokojna, ciepła, słodko-gorzka, a momentami cyniczna opowieść o tym, jak łatwo i jednocześnie trudno być szczęśliwym.

Josh Radnor przekonująco opowiedział o pokoleniu młodych ludzi, ich marzeniach i obawach. Film zdobył Nagrodę Publiczności na festiwalu w Sundance w 2010 r. Zasłużył. Szkoda jednak, że gdzieś zaginął wśród całej masy superprodukcji i mocno promowanych obrazów. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś oprócz mnie wyciągnie SzczęścieDziękujęProszęWięcej z internetowej otchłani, a po seansie – wyciągnie wnioski.

[Źródło: filmweb.pl]

[Źródło: filmweb.pl]

 

 

AgAGAnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. Po ośmiu godzinach spędzonych zawodowo w zupełnie innej dziedzinie – zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *