OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

STRZELA Z ŁUKU NIE ROBIĄC HUKU - wywiad z Magdaleną Jankowską Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY

NAKA SUBA SI – fotoreportaż z Dakaru Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

A DZISIAJ NAPISZĘ WAM ...:

SPRAWDZONE SPOSOBY NA (NIE)PEWNY SUKCES PISARSKI – felieton Iwony Banach Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO :

Powiem wam jak zginął JOE ALEX – polecamy audiobooka Czytaj dalej »

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

MASZ NA IMIĘ KAMILA ... Czytaj dalej »

LEKTURACJE:

PEREŁKA WYDAWNICZA: Moja pierwsza mitologia, Katarzyna Marciniak-audiobook Czytaj dalej »

BIOGRAFIE:

GEORGE MICHEL Czytaj dalej »

 

WAKACYJNA FRAJDA PRZY OGNISKU, czyli zabaw się w survival

ogienW czasach, kiedy na ogródkach działkowych i na podwórkach letnich domków królują grille, rozpalanie ogniska z prawdziwego zdarzenia odchodzi w zapomnienie. Chyba tylko na obozach harcerskich wciąż panuje ta tradycja. Ale czy nie warto czasem zabawić się w survival i przyswoić sobie kilka cennych umiejętności, do których należy także rozpalanie ognia? Ponadto spotkania przy ognisku to prawdziwa frajda!

Poczuj się jak prawdziwy harcerz

Rozpalić ognisko nie jest łatwo. Ale nie wpadaj w panikę. Możesz przecież posłużyć się podpałką. Do sprawdzonych i najbardziej popularnych podpałek należą oczywiście słoma, siano i papier. Jednak chcąc podejść do sprawy bardziej ambitnie, po harcersku, należałoby posłużyć się tym, co mamy pod ręką w naturze, a nie jakąś tam gazetą. Do niezawodnych podpałek należą gałązki świerkowe i odrobina kory brzozowej. Suche igliwie jest bardzo łatwopalne. To zaleta, jednak przez to bardzo szybko się wypala. Trzeba się więc wspomóc innym typem rozpałki.

Jeśli nie ma wokół ciebie drzew iglastych, poszukaj krótkich (najlepiej 5-6 cm), cienkich i niezbyt szerokich (parę mm) gałązek. Kiedy jest ładna pogoda możesz je zbierać gdziekolwiek, natomiast po deszczu sięgaj jedynie po takie, które leżą ukryte pod drzewami. Najlepiej, jeśli gałązki będą przesączone żywicą. Łatwiej je zapalić, poza tym tlą się dłużej i trudniej je zgasić. Kora brzozowa nie powinna być brana z żywego lub świeżo ściętego drzewa (nie jest wtedy odpowiednio sucha). Ponadto trzeba uważać, żeby nie poprudzić sobie ubrania żywicą.

Jeśli mamy wybierać między różnymi rodzajami drewna, to najlepsze są gałązki z drzew iglastych (zwłaszcza sosny i świerku), ale może być również np. brzoza lub wierzba. Nie zaleca się natomiast do rozpałki drzew twardych i kruchych jak dąb czy buk. Wprawdzie dają dużo żaru i długo się palą, lecz do rozpalania niezbyt się nadają.

Zanim jednak rozpalicie ognisko, przygotowujcie odpowiednio miejsce. Wytyczcie okrąg o średnicy 50-70 cm i usuńcie z niego darń. Jednak nie wyrzucajcie jej do ognia, tylko odłóżcie na bok. Przyda się potem do zamaskowania miejsca po ognisku. Wokół okręgu ułóżcie kamienie lub obsypcie go ziemią. Przygotowujcie także wiadro z wodą lub zwykły piasek. Pamiętajcie o pierwszym przykazaniu fanów survivalu! Ogień palimy w bezpiecznej odległości od lasu (na dużej polanie, na łące).

Taktyka przede wszystkim

Jeśli nie masz do dyspozycji połowy nocy na pogaduchy i tylko zamierzasz upiec z dziećmi kiełbaskę, będziesz musiała stworzyć inny stos, niż taki, który paliłby się ciężkim ogniem długie nocne godziny. Jakie zatem są różnice w „budowie” ogniska?

Najłatwiejsze do wykonania jest ognisko ,,wigwam” lub ,,stożek”. Układane zresztą bardzo często, choć pochłania wiele materiału. Podpałkę umieszczamy w środku, wokół wbitego w ziemię kołka. Następnie układamy coraz grubsze gałęzie, opierając je o pal i nadając ognisku kształt wigwamu.

Jeśli zależy ci na oszczędnym zużyciu opału lub na niewielkim ogniu, stwórz ognisko „gwiazda” lub „krzyż”. Ogień wtedy pali się pośrodku. Stosownie do potrzeb podsuwa się kłody do środka. Jeśli chciałabyś coś ugotować nad żarem, można je odciągnąć na bok. Dla ogniska tego rodzaju zaleca się stosowanie twardego drewna

Z kolei dużo ciepła i światła zapewnia ognisko „studnia”, a to dzięki znacznemu dopływowi powietrza. Grube gałęzie układamy w czworokąt, na przemian jedne na drugich. Do środka wkładamy podpałkę i drobne gałęzie. Możemy też w środku ułożyć małe ognisko typu ,,wigwam”.

Ognisko ,,pagoda” – podobne do ogniska typu ,,studnia”, ale ułożone z pełnych warstw drewna, a nie z ażurowej konstrukcji. Pali się długo, lecz daje mało światła. Można je wykorzystać jako ogień na całą noc.

Wyższą szkołą jazdy jest rozpalenie tzw. ogniska „Nodia”. Do tego potrzebna jest siekiera. Do „Nodii” powinno się używać drewna suchego. Dobrym surowcem jest świerku ze względu na swe proste i równe odcinki. Spala się on równo i dokładnie, ale niestety potrafi strzelać rozżarzonymi kawałkami i sypie obficie białym popiołem. Dlatego dużo lepsze są liściaste gatunki drzew. Ale jaki by nie był to gatunek, trzeba wybierać drewno suche, proste i równe. Przy tym ognisku, można spokojnie spać, pali się nawet 13 godzin. „Nodia” przydatna jest podczas zimnych nocy. Ciepło bowiem bije od niej nawet na metr!

Klaudia Maksa

źródło: pivabay/ foto: matera

źródło: pivabay/ foto: matera

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>