FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Tajemnicze miasto w peruwiańskich Andach Czytaj dalej »

OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI

NAPARSTKOMANIA - o swojej pasji opowiada Agnieszka Wiechucka Czytaj dalej »

A DZISIAJ NAPISZĘ WAM ...:

BEBECH - felieton Iwony Banach Czytaj dalej »

LEKTURACJE :

Podróże literackie. Recenzje najciekawszych książek na wakacje dla dzieci Czytaj dalej »

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

GŁOŚNIEJ NIŻ ŚNIEG, STEFAN HERTMANS – recenzja Czytaj dalej »

PRZEPISY ŻYCIA I PASJI:

WARIACJA NA TEMAT OGÓRKA - przepisy na przetwory z ogórka Czytaj dalej »

ZDROWIE:

ABC bezpiecznego opalania Czytaj dalej »

WAKACJE:

Wakacyjna frajda przy ognisku, czyli zabaw się w surwiwal Czytaj dalej »

PORADY:

Pourlopowy kryzys odporności - jak go pokonać Czytaj dalej »

TRUDNE SPRAWY:

Gdy on wyjeżdża bez ciebie... Czytaj dalej »

 

GOTOWANIE W UPAŁ, CZYLI JAK NIE ROZTOPIĆ SIĘ W KUCHNI…

meatballs-1189199_1280Ile razy raczyłaś najbliższych kanapkami, albo wysyłałaś na obiad na miasto, bo przerażała cię wizja spędzania czasu w kuchni podczas upałów? Jeśli masz z tego powodu wyrzuty sumienia, może skorzystasz z poniższego przepisu na „prawie-gołąbki”? Przepis idealny. Naycisz rodzinę i przy okazji nie roztopisz się w kuchni z upału.

W pewne letnie, okropnie gorące  popołudnie…
Syn Senior zajął laptopa bez żadnego starcia zbrojnego z bratem i pracował nad strategią gry komputerowej, którą notabene dostał na Dzień Dziecka Junior.
Junior z kolei okopał się chyba wszystkimi poduszkami będącymi na stanie gospodarstwa domowego i rozpracowywał teorię zawartą w „Księdze magii”, którą notabene dostał z takiej samej okazji  Senior.
Na kanapie przed telewizorem małżonek osobisty brzęczał odchudzającym pasem wibrującym, który notabene sprezentował na urodziny mnie.
A ja natomiast nie chcąc burzyć tej rodzinnej sielanki zrobiłam sobie kawę i zasiadłszy wygodnie w fotelu oddałam się lekturze „Kursu photoshopa”, którego notabene ofiarowałam w prezencie imieninowym  Małżonkowi Osobistemu.

I nagle padł strzał, a właściwie strzałów trzy.

–  Zjadłbym coś, tylko nie wiem co…..  – zwerbalizował myśl Junior, a ja profilaktycznie bardziej wnikliwie zajęłam się lekturą

– Ja też, powiem szczerze, zjadłbym coś konkretnego – Małżonek dodał swój bas do rodzinnego chóru, a ja nagle odkryłam, że obróbka zdjęć cyfrowych może być moim powołaniem.

– A za mną od paru dni chodzą gołąbki – dodał szczerze, aż do bólu Senior

– O!!! Gołąbki! To jest to, co tygryski lubią najbardziej!  – podsumował Osobisty.

– No chyba się nie słyszycie! – oderwałam się chcąc nie chcąc od świata fotografii cyfrowej – Trzydzieści pięć stopni na dworze, a wy sobie życzycie gołąbków? Że niby mam teraz ruszyć do kuchni i spędzić w tym upale co najmniej dwie godziny przy garnkach? Wiecie co? Jesteście bez serca!

– O matko, Klaudia, a czymże zasłużyła sobie twoja rodzina na taką krytykę! – Dorota wyrosła jak spod ziemi – przepraszam, że weszłam bez zaproszenia, ale pukałam i nikt mnie nie słyszał.

– Daj spokój. Mają chęć na gołąbki. W taki upał…

– A masz mielonkę, ryż i słodką kapustę?

– Dorota!!!

– Oj cicho. Złościsz się, jakbyś mnie nie znała. Ty oszukujesz w kuchni,  a ja gotuję na skróty. Chłopaki, który zaczął, z tymi gołąbkami?

Trzy pary oczu wydały Juniora.

– Ok. Biegnij do sklepu po składniki:

1 kg mielonego mięsa wieprzowego
mała, słodka kapusta
torebka (100 g) ryżu
2 jajka
2 torebki sosu pomidorowego w proszku
3 ząbki czosnku
mąka do obtaczania

Sposób przygotowania:
Kapustę trzeba teraz ugotować w osolonej wodzie z ryżem (oszczędność czasu i energii plus nadajemy posmak ryżu), ostudzić , drobno poszatkować i bardzo dobrze odcisnąć.
Następnie do mielonki dodać ugotowany ryż, jajka, zmiażdżone ząbki czosnku i przygotowaną kapustę. Wyrobić na  masę na tyle zwartą, żeby móc uformować kotlety. (jeśli jest za rzadka dodać bułki tartej).
Potem uformowane kotlety obtoczyć w mącę, obsmażyć  lekko z obu stron na patelni i wrzucić do garnka z przygotowanym sosem pomidorowym (żeby było więcej sosu, można dodać słoiczek przecieru pomidorowego, dolać wody oraz dodać oregano, czosnek i sól.

– No i widzisz? W niecałą godzinę masz prawie – gołąbki na dwa dni.

– Faktycznie. Kotlety mają smak gołąbków! Dla mnie pomysł rewelacja.
Smacznego!

materiał chroniony prawami autorskimi

źródło: pixabay.pl/ foto: condesign

źródło: pixabay.pl/ foto: condesign

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>