POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

DRZEWA UMIERAJĄ STOJĄC Czytaj dalej »

PODRÓŻE:

PODRÓŻE:

BIAŁORUŚ DLA POCZĄTKUJĄCYCH, Igor Sokołowski Czytaj dalej »

PORADY:

PORADY:

JAK UCZYĆ SIĘ JĘZYKÓW OBCYCH? Czytaj dalej »

DZIECKO W SZKOLE :

DZIECKO W SZKOLE :

KIEDY NAUKA STAJE SIĘ PROBLEMEM... Czytaj dalej »

ZDROWIE:

ZDROWIE:

JAK SIĘ KLUJE GŁÓD? Czytaj dalej »

ALCHEMIA PRANIA:

ALCHEMIA PRANIA:

GADŻETY POMOCNE W PRANIU Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO (DO MATURY):

POCZYTAJ MI NA UCHO (DO MATURY):

ŚCIĄGA Z JĘZYKA POLSKIEGO. POWTARZAJ WIADOMOŚCI Z AUDIOBOOKIEM Czytaj dalej »

CIEKAWOSTKI NAUKOWE:

CIEKAWOSTKI NAUKOWE:

JAK DZIAŁA PAMIĘĆ? Czytaj dalej »

KSIĄŻKA NA WAKACJE:

KSIĄŻKA NA WAKACJE:

PODUSZKA W RÓŻOWE SŁONIE Czytaj dalej »

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

SERCE Z SZUFLADY, Agnieszka Jeż Czytaj dalej »

 

Drukowanie 3D – pomysł na życie z pasją

DSC_0407Michał uzależnił się od modelowania bardziej niż był uzależniony od gier komputerowych. Stało się to jego wielką pasją. Najbardziej pociągało go w tej pracy połączenie sztuki z techniką. Ilekroć odwiedzałem go w sklepie, zawsze siedział skupiony przed monitorem i coś projektował
Połączyć pracę zawodową z prawdziwą pasją to wielkie szczęście. Niewielu ludziom się to udaje. Mojemu synowi to się udało. Jestem z niego dumny.

Opowiem o pasji mojego syna Michała. Całym jego życiem od ponad 2 lat jest druk 3D.
3D printing to drukowanie przestrzenne, jedna z technik określanych mianem szybkiego wykonywania prototypów, służących do szybkiej, precyzyjnej i powtarzalnej produkcji elementów w technice addytywnej.
Dzięki swojemu ogromnemu zaangażowaniu i pomocy finansowej rodziny w wieku 26 lat Michał jest właścicielem jednoosobowej firmy. W zamian za 10 godzin pasji dziennie przez 6 dni w tygodniu ma pracę, którą kocha. Ale co najważniejsze, otwierają się przed nim nieograniczone perspektywy, ponieważ druk 3D to przyszłość, gdyż to nie tylko wyizolowany wynalazek technologiczny. To przełom, który będzie miał wpływ na wszystkie obszary aktywności gospodarczej od projektowania poprzez produkcję do dystrybucji.

foto: Michał Czerwiński

foto: Michał Czerwiński

Michał większość czasu spędza na tworzeniu cyfrowych modeli przedmiotów o najbardziej skomplikowanych kształtach, jakie tylko można sobie wyobrazić. Jest w tym dobry, niewielu w Polsce może mu dorównać. Oprócz tego sporo czasu zajmują mu rozmowy z klientami zamawiającymi projekty albo drukowane według jego projektów przedmioty. W swoim sklepie z wszelkimi akcesoriami do druku 3D zarządza pracą kilku drukarek drukujących zamówienia klientów.

foto: Michał Czerwiński

foto: Michał Czerwiński

Przygoda mojego syna z drukowaniem rozpoczęła się przypadkowo. Przeczytałem gdzieś, że w USA wydrukowano działający pistolet. Pod wpływem impulsu zdecydowałem, że napiszę podręcznik o druku 3D, gdyż miałem już doświadczenie w pisaniu podręczników. Zaproponowałem synowi, że kupię drukarkę w zestawie do montażu, a Michał z kolegami zmontują ją i wydrukują, co im przyjdzie do głowy. Następnie opiszą w ostatnim rozdziale mojego podręcznika swoje doświadczenia oraz problemy, które po drodze napotkali. I tak zrobiliśmy. Michał z dnia na dzień “odspawał się” od gier komputerowych, które od dłuższego czasu zajmowały mu 14 godzin dziennie i razem z dwoma kolegami przystąpił do realizacji.

DSC_0166

foto: Michał Czerwiński

Chłopcy drukarkę zmontowali, rozdział napisali i…została działająca drukarka. Wpadliśmy na pomysł, żeby drukować ludzi. W międzyczasie w XI 2014 r. była wystawa druku 3D w Paryżu, zaś Michał nauczył się robić cyfrowe modele. Było to konieczne, ponieważ drukowaliśmy modele ludzi jeden po drugim, szukając bezskutecznie świętego Gralla. Żeby wydrukować człowieka, trzeba go najpierw zeskanować, a następnie ręcznie ten skan obrobić. Można również podobnym utworzyć gotowy do wydrukowania plik z figurą człowieka ze zwykłego zdjęcia. To praca z pogranicza sztuki i techniki.

Gralla niestety nie znaleźliśmy. Jakość wydruków była niewystarczająca. Okazało się, że rozdzielczość drukarki, która drukowała figurę człowieka, sklejając mozolnie jedna po drugiej warstwy zwykłego papieru, była niewystarczająca. Na niektórych płaskich fragmentach twarzy, tych najbardziej wyeksponowanych jak czoło oraz policzki, widoczne były wyraźnie warstwy papieru wyglądające jak poziomice na mapie. Takiego wyrobu nie dało się zaoferować klientom. Tym bardziej że przy istniejących uwarunkowaniach technicznych cena trójwymiarowej kolorowej fotografii musiała być wysoka. Tego ograniczenia technologicznego, jakim była rozdzielczość drukarki, nie byliśmy w stanie w żaden sposób przeskoczyć. Nasz pomysł na biznes zawisł na włosku.

Ale miało to wymierny efekt. Michał uzależnił się od modelowania bardziej niż był uzależniony od gier komputerowych. Stało się to jego wielką pasją. Najbardziej pociągało go w tej pracy połączenie sztuki z techniką. Ilekroć odwiedzałem go w sklepie, zawsze siedział skupiony przed monitorem i coś projektował w programie Zbrusch, którego stał się zagorzałym zwolennikiem i wielkim ekspertem. Przyjemnie było patrzeć na jego podekscytowany wyraz twarzy.

Kiedy połączy się pasję z ogromną i ciężką pracą, efekty muszą się pojawić. Syn projektował coraz bardziej złożone przedmioty. Zaczął wykładać techniki modelowania. Ostatnio poproszono go nawet o wykłady dla pracowników oraz studentów Politechniki Warszawskiej.

foto: Michał Czerwiński

foto: Michał Czerwiński

Podczas każdego spotkania z synem byłem zmuszony wysłuchiwać wygłaszanych przez niego z ogniem w oczach opowiadań o ostatnich wydrukach. Jego największe sukcesy to zrobienie modeli i wydrukowanie elementów scenografii do filmów. Pojawiło się zamówienie na szkaradne elementy scenografii filmu fantasy, tak skomplikowane w swojej brzydocie, że tradycyjnymi metodami nie dało się ich wykonać. Projektując scenografię do filmu, Michał był dumny, ponieważ w pewnym sensie kontynuował rodzinne tradycje.

Teraz Michał projektuje biżuterię. Stworzenie pierścionka gotowego do nałożenia na palec to złożony proces. Najpierw powstaje wizja. Potem tworzy się w programie wspomagającym projektowanie wierny obraz pozostającej w wyobraźni wizji. Na tym etapie kończy się artystyczna część zadania. Następnie trzeba wykonać formę do odlewania biżuterii, czyli wydrukować z plastiku wyjątkowo precyzyjnie dany przedmiot w wielkości oryginału. W przypadku biżuterii wielka precyzja druku ma oczywiście pierwszorzędne znaczenie. Dochodzi jeszcze jeden wymóg. Wydrukowany przedmiot musi dać się wytrawić, czyli trzeba go drukować z żywicy. Kolejnym krokiem jest odlanie z masy formierskiej formy do wykonywania odlewów ze złota. Formę wykonuje się metodą wosku trawionego wykorzystując gotowy model. To rzemiosło. Dopiero wtedy ozdoba jest gotowa do produkcji. Z wykonanych przez Michała form będzie odlewana złota biżuteria, którą będą sprzedawały eleganckie butiki na Ibizie. Taka biżuteria 3D cieszy się wielkim popytem. Najbardziej znaną projektantką jest Amerykanka Batscheba Grossman, ale jej Michał z pewnością nie dorówna, przynajmniej nie w najbliższej przyszłości. Pojawiła się jednak szansa, że ogromny nakład pracy połączony z zaangażowaniem przyniesie wreszcie wymierne zyski.

W międzyczasie naszą wspólną pasją zaraziliśmy mojego przyjaciela, który prowadzi szkołę językową. Tadeusz tak się zapalił do druku 3D, że zaczął z dużym sukcesem uczyć dzieci w wieku 11-12 lat obsługi drukarki oraz podstaw modelowania. Zajęcia prowadzi oczywiści Michał. Syn szkolił również osoby w wieku 50+, które znalazły się bez pracy. Każdy, kto prowadził wykłady, potwierdzi, że kształcą i rozwijają się nie tylko słuchacze, ale sami wykładowcy. Michał uczy się między innymi nawiązywać kontakt z audytorium, panować nad tremą. I tak oto pasja przyniosła szansę na rozwój, którą mają w tym wieku jedynie asystenci na uczelniach. A i to tylko ci, którzy zostali dopuszczeni do prowadzenia zajęć.

Syn nie wyobraża sobie innej pracy. Zarówno dla niego, jaki dla mnie szczególnie ważne jest poczucie bezpieczeństwa. Związaliśmy się z nową technologią, która ma nieograniczone perspektywy rozwoju. Dzisiaj nie możemy powiedzieć, jak nasza firma będzie wyglądała za dziesięć, za pięć, a nawet za dwa lata. Każdy dzień może przynieść nowe wyzwanie. Jedno jest pewne, każde z tych nowych wyzwań przeniesie nas na wyższy poziom zawodowy.

Marzeniem Michała jest doczekać jak najszybciej takiego momentu, kiedy potencjalni klienci zrozumieją, jak wielkie możliwości stwarza druk 3D i sami zaczną naciskać, żeby coś nowego zaprojektować, wydrukować. Weźmy taki przykład: tata kupił synowi dron, lecz już podczas pierwszej lekcji pilotażu dron rozbił się. Złamała się szczególnie skomplikowana część kadłuba. Producent z Hong Kongu nie sprzedaje części zamiennych, a wydrukowanie na drukarce złamanego fragmentu nie jest problemem. Problemem jest przekazanie informacji potencjalnemu klientowi, że jest to możliwe i bardzo tanie. Wielu klientów, którzy odwiedzają nasz sklep, jest zdumionych widząc, jak proste jest rozwiązanie ich problemu. To jest ludzka część pasji Michała, ponieważ może niewielkim kosztem, z korzyścią finansową i jednocześnie satysfakcją rozwiązywać czyjeś problemy. No i to ekscytujące oczekiwanie na nowe zadania, nowe szanse.

Połączyć pracę zawodową z prawdziwą pasją to wielkie szczęście. Niewielu ludziom się to udaje. Mojemu synowi to się udało. Jestem z niego dumny.

Krzysztof Czerwiński
opracowała Marta Korycka

materiał chroniony prawami autorskimi

(Visited 2 times, 1 visits today)
Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close