OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

STRZELA Z ŁUKU NIE ROBIĄC HUKU - wywiad z Magdaleną Jankowską Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY

NAKA SUBA SI – fotoreportaż z Dakaru Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

A DZISIAJ NAPISZĘ WAM ...:

SPRAWDZONE SPOSOBY NA (NIE)PEWNY SUKCES PISARSKI – felieton Iwony Banach Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO :

Powiem wam jak zginął JOE ALEX – polecamy audiobooka Czytaj dalej »

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

MASZ NA IMIĘ KAMILA ... Czytaj dalej »

LEKTURACJE:

PEREŁKA WYDAWNICZA: Moja pierwsza mitologia, Katarzyna Marciniak-audiobook Czytaj dalej »

BIOGRAFIE:

GEORGE MICHEL Czytaj dalej »

 

NA SPACERKU, BEZ SŁONECZKA I WIATERKU, czyli jak spokojnie dość do wagi sprzed świąt

81Y38AoLqzL._SY355_Ręka w górę, która z pań nawet przez chwilę nie pomyślała ile centymetrów w boczkach zostawiły świąteczne przysmaki… No właśnie. Life is brutal. Bo nie dość, że boimy się skonfrontować z licznikiem wagi, to dobija nas świadomość, że nie mamy czasu na codzienne uprawianie sportu. Jak więc zrzucić obcego? A jest taki jeden sposób, który wymaga jedynie żelaznej konsekwencji i niewielkiego wkładu finansowego. Co to za sposób? Przeczytajcie.

 

– O, jaki piękny! – krzyknęłam w kierunku kuchni oglądając oprawiony na czerwono gruby zeszyt  – Masz słodzik?!

– Nie, ale mam odtłuszczone mleko – Dorota postawiła tackę z kawą na ławie – S ł o dzi sz? – wycedziła sylabicznie.

– No słodzę, no… – jęknęłam – nie cierpię kawy bez cukru – No chyba, że z ciastkiem…

– No to masz problem …. Ile przytyłaś?

– Nawet się nie pytaj. Po świętach czuję się cięższa o jakieś sto pięćdziesiąt kilo.

– Ja podobnie. O czekaj, domofon, pewnie to Justyna z papierami. Ciekawe, w jakiej ona jest formie, miała święta, a przed świętami wesele.

Po chwili zostałyśmy zabite. W drzwiach stanęła Justyna, szczupła jak szczypiorek, ze zgrabną pupą i brakiem wałeczków na bokach.

– Siadaj – Dorota wskazała wolne miejsce – zaraz podam ci kawę…

– Świetnie, bo od rana biegam po urzędach i duża słodka latte dobrze mi zrobi.

– Nie mam słodzika.

– Coś ty, nie używam takich wynalazków. Wolę klasykę – mleko i cukier.

– Acha… . – Dorota zawinęła się i poszła do kuchni

– Acha … . – powtórzyłam i wbiłam wzrok w czerwony zeszyt

– O co wam chodzi… Justyna wzruszyła ramionami

– Nienawidzę cię.

– Ja też.

– Dziewczyny nie wyspałyście się, czy co?

– No bo to jest tragiczne patrzeć na kobietę, która po świętach wygląda jak Miss Pologne. Coś ty zrobiła z tymi kaloriami?!

– Jakie kalorie? Kto je tak naprawdę widział? Ale poważnie. Ćwiczę, moje drogie, ćwiczę regularnie.

– No tak. Jeszcze nam wmów, że codziennie biegasz na siłownię.

– W życiu. Nie chce mi się jeździć kawał drogi w taki ziąb. Chodzę więc na spacery w domu.

– No teraz to z nas kpisz.

– Nie. Kupiłam sobie sprzęt do ćwiczeń, a dokładnie stepper. Wiesz jaki to bajer? Od października ćwiczę regularnie 30 minut dziennie… Efekty mnie zaskoczyły, choć widzę je dopiero od niedawna:

– waga -4 kg-prawie całkowity zanik cellulitu (a zaczynał być już widoczny)

-na udach odznaczają się piękne, delikatne zarysy mięsni

pupa poszła w górę i  nabrała ładnego kształtu

uda mi  zeszczuplały  o jakieś 3 cm– poza tym czuję dużą poprawę  kondycji fizycznej– i zazdrość niektórych koleżanek (nie wskażę których) oraz podziw facetów

– A ty tak ćwiczysz, aż do siódmych potów?

– Nie, nie. Nie ma sensu męczyć się godzinami na dużym obciążeniu, bo „rozbudują” ci się mięśnie, ale nie będzie widać tego ze schudłaś „w centymetrach”. Ja ćwiczę na minimalnym obciążeniu.

– Od kiedy zaczęłaś widzieć efekty?

– Nie zrażaj się, na początku będzie ciężko. Musisz być wytrwała i systematyczna, a być może juz po miesiącu zobaczysz duże zmiany. Pamiętaj tylko, że nie możesz przerywać albo „odpuszczać sobie treningu”.

Podczas ćwiczeń na stepperze bardzo ważne są również chociażby minimalne ćwiczenia mięśni brzucha. Kiedy pracujesz dolnymi partiami ciała, tłuszcz zacznie gromadzić ci się w górnych.  Aha, jeszcze jedno, co ci mogę poradzić to to, żebyś ćwicząc odwróciła od tego myśli, np. oglądała telewizję. Jeżeli będziesz skoncentrowana wyłącznie na ćwiczeniach, czas będzie płynął wolniej a ty szybko się zniechęcisz. No i na początku się nie przemęczaj. Nie od razu Kraków zbudowano. Uwierz mi zakwasy i ból mięsni bardzo zniechęcają, a przecież trening czyni mistrza.

– No może i skusimy się i kupimy ten sprzęt to ćwiczeń. Nie jest on taki bardzo drogi.

– Warto, naprawdę.

Klaudia Maksa

Artykuł chroniony prawami autorskimi!

81Y38AoLqzL._SY355_

źródło/foto: www.amazon.co.uk

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>